Na większości tablic kartki trzymają się czterema magnesami. Cztery, bo przy trzech jeden róg się podwija. Ktoś przechodzi, zaczepia rękawem, magnes spada, kartka leci za nim. Ktoś inny przepisuje treść markerem suchościeralnym bezpośrednio na tablicę, żeby nie męczyć się z magnesami, ale potem nie można się rozczytać, treść się zmienia, a na przepisywanie kolejnych informacji trzeba poświęcić więcej czasu. Czasami kartki się laminuje lub przykleja taśmą. Każde stanowisko wypracowuje własną metodę i razem nie prowadzą do porządku.











